|
P2M: Ściąganie utworów całkiem legalne
Peer-to-Mail to nowy sposób pobierania filmów i muzyki z sieci bez narażania się na odpowiedzialność karną. Jako że źródłem transferu są bezpłatne skrzynki pocztowe, przyjmuje się, że odbywa się to na własny użytek. Policja może ścigać tylko tych internautów, którzy udostępniają utwory z zasobów swojego komputera - podaje "Gazeta Prawna".
"Na czym polega P2M? P2M różni się od tradycyjnych Peer-to-Peer (P2P) miejscem lokalizacji ściąganego utworu. Co do zasady w P2P wymieniane pliki znajdują się na dyskach twardych osób, które w danym momencie korzystają z internetu. (...) Bazą P2M są darmowe skrzynki pocztowe o dużej pojemności udostępniane przez wiele portali internetowych (np. Yahoo!, Google czy Tlen). W nich przechowywane są pliki z filmami, grami i muzyką. Do pobrania ich zawartości wystarczy znać zarejestrowany wcześniej na forum internetowym login oraz hasło. Wtedy można ściągnąć pliki tak samo jak zwykłe listy z załącznikami" - czytamy w "Gazecie Prawnej".
"Najważniejszą zaletą P2M jest to, że ściągając pliki przy jego użyciu nie popełniamy żadnego przestępstwa. W odróżnieniu od P2P niczego nie musimy sami udostępniać. (...) Internauci, którzy pobierają utwory poprzez P2M, nie muszą się obawiać sankcji karnych, ale powinni pamiętać, że oprócz nich prawo autorskie przewiduje odpowiedzialność cywilnoprawną względem właściciela majątkowych praw autorskich" - pisze dalej "Gazeta Prawna".
Jak mówi Aleksander Skrzypiński z Kancelarii Prawniczej Seneka, ostatnio znacznie zaostrzono skutki naruszenia praw autorskich. Oprócz dotychczasowych konsekwencji, jakimi są żądanie zaniechania naruszania praw autorskich, zwrot utraconych korzyści, zapłata dwu- lub trzykrotności należnego wynagrodzenia, przepadek egzemplarzy utworu i przedmiotów służących do bezprawnego wytworzenia, liczyć się trzeba z obowiązkiem usunięcia skutków naruszenia praw autorskich oraz ogłoszenia w prasie i oświadczenia lub opublikowania części albo całości orzeczenia sądu. W praktyce jednak nie korzysta się z możliwości zapłaty odszkodowania, jaką przewidują przepisy. Ponadto w przypadku P2M potrzebna jest sądowa zgoda na kontrolę prywatnej korespondencji - takiej zgody nie wymaga policyjna kontrola użytkowników P2P.
Więcej na temat w "Gazeta Prawna", w artykule Adama Makosza pt. "P2M, czyli legalne ściąganie filmów i muzyki z sieci".
źródło: http://www.bankier.pl/wiadomosc/P2M-Sciaganie-utworow-calkiem-legalne-1623150.html |